Jak wyglądała prasa na Dolnym Śląsku po wojnie?

W powojennym chaosie, z uwagi na brak środków masowego przekazu, istniejące media odgrywały ważną rolę jako źródła aktualnych wiadomości, agitacji i propagandy.

Gazety informowały o aktualnej sytuacji na Dolnym Śląsku, w kraju i na świecie, promowały wydarzenia kulturalne, różnego rodzaju akcje społeczne, walczyły z przestępczością i skutkami niemieckiej obecności. W tych czasach codziennie działo się coś ważnego – otwierano fabryki, szkoły, sklepy, linie tramwajowe, organizowano wydarzenia kulturalne, o tym wszystkim prasa informowała swoich czytelników.

Więcej o tym, jak wyglądały gazety i czasopisma na Dolnym Śląsku po wojnie, można przeczytać w naszym artykule na stronie wroclaw.one.

Problemy prasy dolnośląskiej

Okres powojenny charakteryzował się intensywnym rozwojem dolnośląskiej prasy „polowej”, wydającej oprócz Wrocławia gazety także w Legnicy, Jeleniej Górze, Wałbrzychu, Kłodzku, Trzebnicy i Świdnicy.

W miastach tych istniały drukarnie, ale brakowało dziennikarzy, którzy mogliby redagować czasopisma. Podobne problemy kadrowe występowały jednak także we Wrocławiu, gdzie bardzo brakowało redaktorów, sekretarek, księgowych, maszynistek, kurierów i kolporterów.

Ale problemy powojennych mediów w regionie nie ograniczały się tylko do tego. Wydawanie gazet utrudniał brak źródeł informacji i banalny brak papieru. Ze 120 przedwojennych drukarni we Wrocławiu działało zaledwie 14, a z powodu braków kadrowych trzeba było zatrudniać niewykwalifikowanych pracowników, co z pewnością odbijało się na jakości publikacji.

Ludność regionu była pozytywnie nastawiona do pierwszych polskich gazet i czasopism, przy czym czytelnicy nie wstydzili się krytykować niedoskonałości lokalnych mediów. W szczególności wielokrotnie skarżyli się na nieścisłości w relacjach – na błędne daty, godziny i miejsca opisywanych wydarzeń. Zdarzało się również, że dziennikarze byli przyłapywani na zmyślaniu.

Pierwsze powojenne media

Pierwszym czasopismem wydawanym na Dolnym Śląsku od 4 do 25 maja 1945 roku był „Dziennik Legnicki”. Wyglądał jak ulotka pisana na maszynie, którą rozwieszano na ulicach Legnicy. Należy przypomnieć, że w tym czasie trwały jeszcze walki we Wrocławiu.

Słowo Polskie i inne

Wkrótce jednak przyszedł czas i na profesjonalną prasę. We Wrocławiu od 10 czerwca 1945 roku ukazywała się pierwsza polska gazeta „Nasz Wrocław”. Oprócz wiadomości lokalnych, tygodnik informował o najważniejszych wydarzeniach w kraju i za granicą.

Ze względu na niewielką liczbę Polaków w mieście, nakład „Naszego Wrocławia” był „skromny” – 3000 egzemplarzy. Egzemplarze gazety były kolportowane poza Dolnym Śląskiem – m.in. w Krakowie, Łodzi, Katowicach,Poznaniu oraz innych miastach.

4 numer „Naszego Wrocławia” ukazał się pod nową nazwą – „Gazeta Dolnośląska”. Po wydaniu 15 numerów, w sierpniu 1945 r. gazeta została zamknięta, a jej miejsce zajął „Pionier”, który wkrótce zmienił nazwę na „Słowo Polskie”.

Oddziały redakcji „Słowa Polskiego” działały w Jeleniej Górze, Świdnicy, Wałbrzychu, Legnicy i Częstochowie. Od 1948 r. regionalne wersje czasopisma ukazywały się w Lubsku, Wałbrzychu, Jeleniej Górze, Świdnicy i Legnicy.

Naprzód Dolnośląski

Kolejną ważną gazetą, która ukazywała się od 26 czerwca 1945 r., najpierw jako tygodnik, a następnie jako dziennik, był organ druku PPS – “Naprzód Dolnośląski”. Ukazała się z inicjatywy jednego z pierwszych dziennikarzy przybyłych po wojnie na Dolny Śląsk, założyciela “Dziennika Legnickiego” Bronisława Winnickiego.

W lipcu 1947 roku „Naprzód Dolnośląski” został zastąpiony przez „Wrocławski Kurier Ilustrowany”. Gazeta ta miała również osobne wydania regionalne dla powiatów wałbrzyskiego i jeleniogórskiego.

Trybuna Dolnośląska

Głównym konkurentem wymienionych mediów była reprezentująca PPR „Trybuna Dolnośląska”, której pierwszy numer ukazał się w sierpniu 1945 roku.

W grudniu 1948 roku „Trybuna Dolnośląska” i „Wrocławski Kurier Ilustrowany” połączyły się w „Gazetę Robotniczą”, której pierwszy numer ukazał się 16 grudnia 1948 roku w Wałbrzychu. „Gazeta Robotnicza”, informująca o najważniejszych wydarzeniach politycznych i gospodarczych, ukazywała się osobno dla województwa dolnośląskiego, Wrocławia i Wałbrzycha.

Dodatki do gazet lokalnych

Konkurencja w dolnośląskich mediach doprowadziła do pojawienia się w gazetach i czasopismach dodatków specjalnych. I tak pierwszy dodatek – „Zwierciadło Polski i Świata” – został wprowadzony przez “Pioniera” w listopadzie 1945 roku. Był on poświęcony głównie tradycjom kulturalnym Dolnego Śląska.

“Peperowska Trybuna Dolnośląska” wydała również kilka dodatków: „Przyjemne z Pożytecznym”, „Na Drogach Wiedzy” i „Panorama”. Od 1947 roku gazeta „Na Froncie Dolnośląskim” raz na dwa tygodnie poruszała zagadnienia kultury, literatury, teatru i kina.

Czasopisma tematyczne

Oprócz gazet i czasopism na powojennym Śląsku ukazywały się periodyki reprezentujące oficjalny punkt widzenia miejskich wydziałów informacji i propagandy. Były to głównie biuletyny i czasopisma o charakterze prawno-administracyjnym.

Przykładem może być “Biuletyn Centralnego Komisarza Ziem Odzyskanych”. Czasopismo wydawane w Legnicy od 19 czerwca do 30 września 1945 r. zostało przekształcone w “Wojewódzki Dziennik Pełnomocnika Rządu”. Od czerwca 1946 r. gazeta nazywała się: „Wrocławski Dziennik Wojewódzki”.

W sierpniu i wrześniu 1945 r. w Lwówku Śląskim ukazywał się “Biuletyn Radiowo-Drukowy”.

Pierwszym czasopismem społeczno-politycznym na Dolnym Śląsku był “Tygodnik Polski”, wydawany w Wałbrzychu w lipcu-wrześniu 1945. W lipcu 1945 r. w Środzie ukazał się “Biuletyn Informacyjny”, w Jaworze – “Biuletyn”, a w Bolesławcu od grudnia 1945 r. – “Prawda Bolesławiecka”.

W latach 1945-47 w Świdnicy ukazywały się „Wiadomości Świdnickie”, lokalna gazeta informacyjno-ogłoszeniowa wydawana pod patronatem miejscowego Urzędu Informacji i Propagandy. Pismo ukazywało się od 29 lipca 1945 r. do 28 kwietnia 1947 r. Popularna gazeta została zamknięta ze względu na politykę ogólnej centralizacji w państwie, które chciało kontrolować wszystko, w tym prasę i wydawnictwa.

Z reguły wszystkie wymienione wydawnictwa ukazywały się krótko i ograniczały się do kilkudziesięciu numerów. Głównymi przyczynami ich likwidacji były problemy kadrowe i finansowe.

Wydawnictwa społeczno-kulturalne

W kategorii czasopism społeczno-kulturalnych pierwszym dwutygodnikiem na Dolnym Śląsku był trzebnicki “Brzask”. Gazeta ukazywała się od 1 lipca 1945 r. i miała charakter informacyjno-kulturalny. Jej żywot był krótki. Ukazało się około 5 numerów.

W Jeleniej Górze ukazywał się miesięcznik społeczno-kulturalny “Nauka i Sztuka” (październik 1945 – wrzesień 1948) oraz “Śląsk” (marzec 1946 – październik 1948), w którym zamieszczane były artykuły i dysertacje historyczne.

Wśród wydawnictw dolnośląskich było wiele czasopism gospodarczych i rolniczych – „Ogrodnik Dolnośląski”, „Rolnik Dolnośląski”, „Dolnośląski Biuletyn Gospodarczy”, „Dolnośląskie Wiadomości Młynarskie” i inne.

Własne media wydawały także mniejszości narodowe. Od 15 lipca 1946 r. do 1947 r. Komitet Żydowski na Dolnym Śląsku kolportował „Nowe Życie”.

W latach 1946-1949 ukazywał się dwutygodnik „Nider-Szlezje”, a w 1947 r. redagowano „Unzer Cukunft”.

Komitet Organizacyjny Karaimskiego Związku Religijnego rozpowszechniał wśród wiernych rocznik naukowo-społeczny „Myśl Karaimska”. Dla katolików Administracja Apostolska Dolnego Śląska wydawała “Wiadomości Kościelne”.

Najwięcej gazet w pierwszych powojennych miesiącach ukazywało się w południowej, mniej dotkniętej wojną części województwa, a także we Wrocławiu, Trzebnicy i Legnicy. Miasta te były centrami Dolnego Śląska i własne media miały dla nich pierwszorzędne znaczenie.

Początkowo były to głównie periodyki opisujące bieżące wydarzenia polityczne i gospodarcze w kraju i za granicą. Stopniowo tematyka została poszerzona o rozrywkę i wiedzę specjalistyczną.

O czym milczały wówczas media na Dolnym Śląsku?

Lokalna prasa starała się unikać tematów wywołujących niepokoje społeczne. Jej głównym zadaniem było mobilizowanie do osiedlania się i zagospodarowywania „zwróconych” terenów, co z kolei miało stwarzać wrażenie, że władze mają wszystko pod kontrolą i idą zgodnie z planem.

More from author

Fundacja «Ukraina»: historia sukcesu i misja

Fundacja „Ukraina” we Wrocławiu stała się jednym z najbardziej znaczących ośrodków wsparcia dla migrantów na Dolnym Śląsku. Jej zespół pracuje zarówno z tymi, którzy...

Fundacja «Zobacz mnie»: gdy wsparcie wykracza poza pomoc finansową

Są organizacje, które pomagają nie tylko materialnie, ale wkładają w swoją misję całe serce. Poświęcają swój czas, okazują uwagę i szczerą troskę. Właśnie tak...

Operatorzy śluz na Odrze: praca, która utrzymuje Wrocław na powierzchni

Na pierwszy rzut oka operator śluzy to ktoś, kto po prostu naciska dźwignie i przyciski. Ale w rzeczywistości ta praca wymaga precyzji snajpera, spokoju...
...